Kodeks karny w art. 30 przewiduje, że nie popełnia przestępstwa osoba, która dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionej nieświadomości jego bezprawności. W przypadku, jeżeli błąd sprawcy jest nieusprawiedliwiony, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

Powyższy przepis ustanawia zatem kontratyp wyłączający odpowiedzialność karną za czyn zabroniony, gdy sprawca dopuszcza się go w usprawiedliwionej nieświadomości jego bezprawności.

 

Nieświadomość bezprawności czynu (błąd co do prawa) – definicja pojęcia

Z błędem co do prawa mamy do czynienia wówczas, gdy sprawca, mając świadomość realizacji określonego czynu, ma jednak mylny obraz prawnego wartościowania swojego zachowania (tzw. błąd pierwotny).

Dla przyjęcia braku zaistnienia błędu, sprawca nie musi myśleć „słowami ustawy”, internalizując jej werbalną treść. Wystarczającym jest bowiem, że zdaje sobie ogólnie sprawę, że to, co robi, jest przez prawo zabronione. W doktrynie polskiego prawa karnego oraz praktyce orzeczniczej dominuje przy tym pogląd, że wystarcza tu świadomość tego, że dane zachowanie jest zabronione przez jakąkolwiek gałąź prawa, a nie tylko, że jest zabronione prawnokarnie (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 marca 2017 r., sygn. akt II AKa 10/17).

 

Powyższą tezę potwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 1 kwietnia 2014 r., sygn. akt II AKa 432/13 stwierdzając, że termin „nieświadomość bezprawności czynu zabronionego” oznacza, że sprawca nie zdaje sobie sprawy z tego, iż jego czyn jest sprzeczny z obowiązującym prawem, tzn. z jakąkolwiek jego dziedziną, a zatem świadomość bezprawności czynu nie musi oznaczać świadomości, że dany czyn jest zabroniony pod groźbą konkretnej kary, wystarczy by sprawca miał świadomość tego, że czyn jest niedozwolony w świetle przepisów prawa.

 

Błąd co do prawa a obowiązek sprawcy do zaznajomienia się z odpowiednimi przepisami prawa

Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 26 listopada 2015 r., sygn. akt II AKa 197/15, stwierdził, że jeśli na sprawcy ciążył obowiązek zaznajomienia się z odpowiednimi przepisami (np. w związku z działalnością zawodową), a sprawca w sposób zawiniony obowiązku tego nie wypełnił, to nieświadomość bezprawności będzie nieusprawiedliwiona. Nie można bowiem skutecznie powoływać się na niezawinioną nieznajomość prawa, jeżeli z ustalonych faktów wynika, że sprawca nie tylko nie starał się w sposób należyty zapoznać z obowiązującym uregulowaniem, choć miał możność to uczynić u przedstawicieli właściwych organów, ale wręcz w sposób wyraźny z takiej możliwości zrezygnował.  

 

Nie można skutecznie powoływać się na nieświadomość co do kolizji swojego zachowania z porządkiem prawnym, jeżeli w sposób zamierzony zmierzało ono do pogwałcenia orzeczenia organu, który w ramach tego porządku rozstrzyga spory prawne (tak: wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 15 lipca 2014 r., sygn. akt IV Ka 362/14).

 

Nieświadomość bezprawności czynu a wina sprawcy

Przepis art. 30 k.k., opiera się niewątpliwie na teorii, według której świadomość (nieświadomość) bezprawności traktowana jest jako problem winy. Wpływa więc na zarzucalność zachowania, a w konsekwencji umożliwia zwolnienie danej osoby od odpowiedzialności ze względu na brak winy, jeżeli jej nieświadomość bezprawności była niezawiniona (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2003 r., sygn. akt II KK 331/02).

 

Nieświadomości bezprawności czynu a poczytalność sprawcy

Nie można błędu co do prawa (nieświadomości bezprawności czynu) usprawiedliwiać okolicznościami mającymi znaczenie dla oceny poczytalności sprawcy. Koncepcja taka prowadziłaby bowiem do absurdalnych wyników, a mianowicie uznania, że okoliczności wyłączające lub ograniczające poczytalność decydują równocześnie o błędzie co do prawnej oceny czynu, a ponadto błąd ten usprawiedliwiają (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2001 r., sygn. akt V KKN 153/01).

Nieporozumieniem jest utożsamianie błędu co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego z brakiem umiejętności właściwej wykładni treści przepisu (poprawnej interpretacji znaczenia zwrotów określających znamiona czynu).

 

Ocena zachowania sprawcy w kontekście nieświadomości bezprawności czynu 

Okoliczność, czy nieświadomość bezprawności jest usprawiedliwiona czy nieusprawiedliwiona, musi być oceniana w kontekście zindywidualizowanej, całościowej oceny okoliczności konkretnego czynu, takich jak środowisko społeczne i kulturowe sprawcy, poziom jego świadomości prawnej, znajomość norm w społeczeństwie, stopień łatwości rozpoznawalności normy przez sprawcę przy uwzględnieniu jego zawodu, wykształcenia, stopnia staranności w zapoznawaniu się z daną normą prawną.

Błędne przekonanie sprawcy, że popełniany czyn zabroniony nie cechuje się bezprawnością, jest usprawiedliwione tylko wówczas, kiedy sprawcy nie można zarzucić, że gdyby dochował należytej staranności, to dokonałby właściwiej oceny prawnej tego czynu i tym samym uniknąłby błędu. Organ procesowy, czyniąc ustalenia w tym zakresie, powinien przeanalizować całokształt czynników (obiektywnych i subiektywnych), które mogły mieć wpływ na kształtowanie się owego błędnego przekonania.

 

Podkreślenia przy tym wymaga, iż od odpowiedzialności karnej zwalnia jedynie usprawiedliwiona nieświadomość bezprawności czynu, albowiem w przypadku błędu nieusprawiedliwionego sąd może skorzystać z możliwości nadzwyczajnego złagodzenia kary. Na niezawinioną nieznajomość prawa nie może skutecznie powoływać się osoba, która nie starała się w sposób należyty zapoznać z obowiązującymi uregulowaniami prawnymi lub w sposób świadomy z takiej możliwości zrezygnowała (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 marca 2017 r., sygn. akt II AKa 10/17).

 

Nieświadomość bezprawności czynu a kryteria dokonywania oceny  

Kryteria usprawiedliwienia nieświadomości bezprawności mają przede wszystkim charakter obiektywny, co oznacza, że przy ich rozpoznawaniu i ustaleniu należy posłużyć się kryterium normatywnym miarodajnego (wzorowego) obywatela, a następnie uwzględniając również kryterium subiektywne, charakterystyczne dla problematyki błędu, należy ocenić, czy miałby on możliwość uniknięcia błędu w postaci nieświadomości bezprawności czynu  

 

Zastosowanie konstrukcji nieświadomej bezprawności czynu warunkuje ustalenie, czy sprawca mógł błędu uniknąć, oparte ono być musi nie tylko na całokształcie okoliczności danego zdarzenia, ale również na dogłębnej analizie osobowości sprawcy, jego możliwości rzeczywistej oceny sytuacji i przewidywania (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 1974 r., sygn. akt I KR 362/73).

 

Nieświadomość bezprawności czynu – przykłady z orzecznictwa

  • Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 maja 2002 r., sygn. akt II KK 39/02, przyjął, że jeżeli oskarżony zdawał sobie sprawę, że nie powracając w określonym terminie do zakładu karnego i pozostając nadal poza jego terenem narusza przewidzianą regułę postępowania, zezwalającą na legalny pobyt oskarżonego poza zakładem karnym tylko w oznaczonym przez ten zakład okresie oraz ustalony obowiązek powrotu po tym okresie do zakładu karnego – nie spełnia warunków nieświadomej bezprawności czynu
  • Jeżeli sprawca miał możliwość oceny stopnia rozwoju umysłowego pokrzywdzonej przez cały okres jej dorastania od chwili jej urodzenia poczynając, wiedząc, że jest upośledzona umysłowo doprowadził ją do obcowania płciowego – nie spełnia warunków nieświadomej bezprawności czynu opisanej w Art 30 k.k.
  • Skoro S. J. był świadom, że współpracował z SB w charakterze konsultanta, zapoznał się z ustawą lustracyjną, która kwalifikowała go jako pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji, to w ogóle nie aktualizowała się kwestia błędu. Pierwotnym warunkiem sine qua non błędu co do prawa jest przecież wystąpienie znamienia „nieświadomości” (art. 30 k.k.) (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 2007 r., sygn. akt II KK 410/06).

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *