Zgodnie z art. 471 k.c. samo nienależyte wykonanie zobowiązania uprawnia stronę przeciwną do żądania odszkodowania, zaś to na kontrahencie, który swojego zobowiązania w sposób zgodny z umową nie wykonał spoczywa ciężar wykazania, iż spowodowane to było okolicznościami za które nie ponosi on odpowiedzialności.

 

Przesłanki odpowiedzialności kontaktowej

Odpowiedzialność na podstawie art. 471 k.c. wymaga spełnienia przesłanek, jakimi są:

  • szkoda,
  • niewykonanie lub nienależyte wykonanie istniejącego zobowiązania,
  • związek przyczynowy między niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania a szkodą, która musi być następstwem okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność.

 

Pamiętać przy tym należy, iż nawet spełnienie przez wierzyciela wszystkich trzech z w/w przesłanek nie zawsze pozwala na ostateczne przypisanie dłużnikowi odpowiedzialności kontraktowej, gdyż wówczas aktualizuje się możliwość uwolnienia się dłużnika od odpowiedzialności – poprzez wykazanie, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności za które nie ponosi odpowiedzialności (przesłanki egzogeracyjne).

Odpowiedzialność kontraktowa w istocie oparta jest na domniemaj winie dłużnika, lub osoby o której mowa w art. 474 k.c. (w treści: Dłużnik odpowiedzialny jest jak za własne działanie lub zaniechanie za działania i zaniechania osób, z których pomocą zobowiązanie wykonywa, jak również osób, którym wykonanie zobowiązania powierza) (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 sierpnia 2019 r., sygn. akt I AGa 43/19).

 

Nienależyte wykonanie zobowiązania

Stosownie do art. 471 k.c., skoro stosunek zobowiązaniowy powstał (bez względu na jego źródło) to wierzyciel ma prawo oczekiwać, że dłużnik spełni świadczenie, a więc, że zachowa się zgodnie z treścią zobowiązania, zaspokajając jednocześnie określony w jego treści interes wierzyciela. Jeżeli to nastąpi zobowiązanie jest wykonane i jako takie wygasa (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2014 r. Sygn. akt I ACa 1528/13).

Nienależyte wykonanie zobowiązania, występuje, gdy dłużnik spełnia świadczenie wbrew jego treści, przez co nie dochodzi do zaspokojenia interesu wierzyciela ze względu na rozbieżność między zakresem zaspokojenia wynikającym z treści zobowiązania a rzeczywiście uzyskanym (G. Stojek, Komentarz do art. 471 k.c., LEX, oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 sierpnia 2019 r., sygn. akt I AGa 43/19).

 

Jeżeli zobowiązanie nie zostanie spełnione lub zostanie spełnione w sposób nienależyty pojawia się odpowiedzialność kontraktowa dłużnika. Dopóki świadczenie jest możliwe do spełniania i strony łączy więź zobowiązaniowa, dopóty wierzycielowi przysługuje prawo żądania wykonania zobowiązania w naturze. Może domagać się spełnienia świadczenia nawet w drodze przymusu państwowego (orzeczenie sądu i jego egzekucja). Dopiero jeżeli zobowiązanie pozostanie niewykonane i nie zachodzą inne prawem przewidziane przyczyny wygaśnięcia stosunku zobowiązaniowego, roszczenie wierzyciela o wykonanie przekształca się w roszczenie odszkodowawcze.

Może to być naprawienie szkody całkowitej wynikającej z niewykonania zobowiązania, lub odszkodowanie uzupełniające z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania. Musi zatem powstać szkoda, oraz normalny związek przyczynowy pomiędzy naruszeniem przez dłużnika więzi zobowiązaniowej a szkodą wierzyciela (art. 361 k.c.) (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie  z dnia 24 stycznia 2014 r. Sygn. akt I ACa 1528/13).

 

Zwolnienie z obowiązku naprawienia szkody

Eksculpacja dłużnika jest możliwa jedynie wówczas, gdy w danym stosunku zobowiązaniowym ponosi on odpowiedzialność na podstawie domniemanej winy, natomiast w pozostałych przypadkach – wynikających z art. 471 k.c. – nie ma w ogóle zastosowania. W tych ostatnich przypadkach dłużnik jest zwolniony z obowiązku naprawienia szkody dopiero wówczas, gdy wykaże, że naruszenie zobowiązania nie jest następstwem okoliczności, za które w ramach konkretnego zobowiązania odpowiada.

Dłużnik odpowiada za niezachowanie należytej staranności (art. 472 k.c.) rozumiane jako synonim winy w postaci niedbalstwa (wina nieumyślna). Istnieją wyjątki, bowiem niekiedy przepis ustawy wiąże odpowiedzialność dłużnika w oderwaniu od odpowiedzialności kontraktowej, tj. na zasadzie ryzyka. Przy odpowiedzialności za działania lub zaniechania osób trzecich (art. 474 k.c.) występuje odpowiedzialność na zasadzie ryzyka w tym rozumieniu, iż oznacza brak możliwości powoływania się przez dłużnika na brak własnej winy w wyborze, nadzorze czy też dawaniu poleceń, pouczeń, etc. (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2014 r. Sygn. akt I ACa 1528/13).

 

Zasada winy domniemanej przy odpowiedzialności kontraktowej

Wierzyciela nie obciąża obowiązek udowodnienia winy dłużnika w niewykonaniu bądź nienależytym wykonaniu zobowiązania, ponieważ konstrukcja odszkodowawczej odpowiedzialności kontraktowej oparta jest na zasadzie winy domniemanej i to dłużnika obciąża ciężar udowodnienia, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności.

 

Odpowiedzialność dłużnika na podstawie art. 471 k.c. nie jest uzależniona od udowodnienia przez wierzyciela, że nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. To na dłużniku – żeby skutecznie uwolnić się od odpowiedzialności – spoczywa udowodnienie, że nienależyte wykonanie przez niego zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi on odpowiedzialności (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 24 czerwca 2013 r., sygn. akt II PK 344/12, Legalis; podobnie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 marca 2017 r., sygn. akt V CSK 468/16, Legalis, oraz wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 30 grudnia 2019 r. Sygn. akt I Ca 461/19).  

 

Definicja szkody

Szkodą w rozumieniu art. 471 k.c. w zw. z art. 361 § 2 k.c. jest uszczerbek majątkowy czyli zmniejszenie się majątku poszkodowanego obejmujące rzeczywistą stratę (damnum emergens) i utracone korzyści (lucrum cessans). Strata wyraża się więc w rzeczywistej zmianie stanu majątkowego poszkodowanego i polega albo na zmniejszeniu się jego aktywów, albo na zwiększeniu pasywów (tak: Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 21 grudnia 2017 r. sygn. akt VI ACa 1140/16).

Szkoda wynikająca z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania postrzegana jest jako różnica między stanem majątku wierzyciela po naruszeniu zobowiązania a hipotetycznym stanem, jaki by istniał, gdyby dłużnik zachował się zgodnie z treścią zobowiązania. Tak rozumiana szkoda musi pozostawać w adekwatnym związku przyczynowym z naruszeniem zobowiązania. Jej wysokość nie zawsze jednak odpowiada wartości przedmiotu świadczenia.

 

Reżim odpowiedzialności ex contractu stanowi podstawę naprawienia wszelkich szkód majątkowych wynikających z naruszenia zobowiązania (art. 361 § 2 k.c.). Zaliczyć można do nich zarówno szkody mieszczące się w ramach tzw. pozytywnego interesu umownego (brak uzyskania świadczenia oraz korzyści utracone wskutek braku możliwości dysponowania jego przedmiotem), jak również dalsze negatywne skutki majątkowe stanowiące konsekwencję naruszenia zobowiązania (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r.  sygn. akt III CZP 72/13).

 

Damnum emergens – szkoda polegająca na rzeczywistej stracie

Pod pojęciem „damnum emergens” przyjęto ujmować każde pogorszenie się sytuacji majątkowej poszkodowanego, wskutek zmniejszania się posiadanych aktywów lub też zwiększania jego pasywów. Zmniejszanie aktywów następuje poprzez utratę, ubytek lub zniszczenie poszczególnych elementów majątkowych, które dotąd przysługiwały poszkodowanemu, zatem omawiana postać szkody polega na tym, że pomniejszeniu ulega strona czynna majątku.

Podkreślenia wymaga, że omawiana postać szkody zawiera w sobie także zwiększenie się tych zobowiązań poszkodowanego, których powstanie lub powiększenie się ich rozmiaru stanowi skutek zdarzenia przypisanego osobie zobowiązanej do naprawienia szkody (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 22 kwietnia 2020 r., Sygn. akt I ACa 29/20).

 

Odszkodowanie z tytułu utraconych korzyści

Żądanie odszkodowania z tytułu utraconych korzyści ze swej istoty odnosi się do hipotetycznego zysku, jaki powód osiągnąłby gdyby pozwany należycie wykonywał umowę – chodzi o tę część majątku poszkodowanego, o którą się jego aktywa nie powiększyły lub pasywa nie zmniejszyły, a skutek ten nastąpiłby, gdyby nie owe zdarzenie sprawcze, za które odpowiedzialność została przypisana oznaczonemu podmiotowi (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 grudnia 2017 r. sygn. akt VI ACa 1140/16).

 

Obowiązek wykazania związku przyczynowego szkody z nienależytym wykonaniem zobowiązania

Zgodnie z art. 6 k.c., na powodzie (jako na osobie, która z tychże faktów wywodzi skutki prawne.) spoczywa ciężar wykazania szkody pozostającej w adekwatnym związku przyczynowym z nienależytym wykonaniem przez pozwanego zobowiązania (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 grudnia 2017 r., sygn. akt VI ACa 1140/16).

 

Związek przyczynowy szkody z nienależytym wykonaniem zobowiązania – definicja

Przy określaniu adekwatnego związku przyczynowego należy brać pod uwagę zdarzenia, które realnie wystąpiły, a nie takie które mogłyby wystąpić (tak: uzasadnienie uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2008 r., sygn. akt II PZP 10/08, OSNP 2009 nr 9-10, poz. 112).

Pomiędzy szkodą zgłaszaną przez powoda a działaniami pozwanego powodującymi szkodę w postaci braku starannego działania musi zostać udowodniony adekwatny związek przyczynowo-skutkowy. Doniosłość prawną ma właśnie tylko tzw. adekwatny związek przyczynowy, zdefiniowany w art. 361 § 1 k.c.

 

Obowiązek wykazania wysokości poniesionej szkody

Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 21 grudnia 2017 r. sygn. akt VI ACa 1140/16 stwierdził, że zgodnie z art. 6 k.c. to na powodzie spoczywa obowiązek wykazania wysokości poniesionej szkody.  Temu obowiązkowi powód w żaden sposób nie sprosta, nie wskazując na czym jego szkoda polega, a żądając jedynie zwrotu całości świadczenia spełnionego na rzecz pozwanej na podstawie łączącej strony umowy.

 

Wysokość szkody spowodowanej nienależytym wykonaniem umowy

W wypadku nienależytego wykonania zobowiązania w majątku wierzyciela powstaje szkoda tylko wówczas, gdy wartość tego majątku po nienależytym wykonaniu umowy jest mniejsza niż wartość ta ustalona przy założeniu, że umowa zostałaby wykonana należycie. Różnicą w majątku poszkodowanego nie jest więc sama wysokość wypłaconego zgodnie z umową wynagrodzenia.

Niewątpliwie określenie właściwych zasad obliczania odszkodowania należy do sądu, jednak nie zwalnia strony z obowiązku określenia na czym poniesiona przez nią szkoda polega – czy obejmuje utracone korzyści czy rzeczywiste straty, związane z nienależytym wykonaniem zobowiązania (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 grudnia 2017 r. sygn. akt VI ACa 1140/16). 

 

Roszczenie o naprawienie szkody kontraktowej a pierwotny stosunek zobowiązaniowy

Trzeba podkreślić, że roszczenie o naprawienie szkody ex contractu istnieje w ramach osobnego stosunku prawnego, niż pierwotny stosunek zobowiązaniowy. W konsekwencji, z perspektywy przepisów regulujących przedawnienie, roszczenia istniejące w obu wypadkach zachowują autonomię. Odnoszące się do nich terminy przedawnienia powinny być też obliczane osobno (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r. sygn. akt III CZP 72/13).

 

Zasądzenie odpowiedniej sumy tytułem naprawienie szkody

Stosownie do art. 322 kpc jeżeli w sprawie o naprawienie szkody sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione lub oczywiście niecelowe, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.

Art. 322 k.p.c. nie określa natomiast zasad szacowania szkody i nie zmienia zasad rozkładu ciężaru dowodu.

 

Norma prawna zawarta w art. 322 k.p.c. służy złagodzeniu reguł dowodowych, zaś przesłanką zastosowania tego przepisu jest uznanie przez sąd, że udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nadmiernie utrudnione.

W takiej sytuacji sąd, nie mając obowiązku przeprowadzenia uzupełniających dowodów z urzędu, powinien, kiedy fakt poniesienia szkody jest bezsporny, podjąć próbę ustalenia jej wysokości na podstawie oceny „opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy” (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 grudnia 2017 r. sygn. akt VI ACa 1140/16).

 

Art. 322 kpc a brak koniecznej inicjatywy dowodowej strony

Przepisu art. 322 k.p.c. nie można jednak interpretować w ten sposób, że uwalnia on poszkodowanego od obowiązku udowodnienia wysokości swojej szkody (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2000 r. I CKN 559/98), zaś brak koniecznej inicjatywy dowodowej w zakresie okoliczności, które obciążają stronę nie może być zastępowany przez działania sądu podejmowane w ramach art. 322 k.p.c. (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2013 r. IV CSK 17/13).

Artykuł 322 k.p.c. obejmuje tylko taki stan rzeczy, w którym powód wyczerpał dostępne i znane mu środki dowodowe, a pomimo tego wysokość szkody pozostaje nieudowodniona. Strona powodowa, zgodnie z obciążającym ją ciężarem dowodu, powinna zatem przedstawiać dowody zarówno co do faktu poniesienia szkody, jak i mające wykazać jej wysokość – ma obowiązek wyczerpania wszystkich dopuszczalnych środków dowodowych i wykazania, że ścisłe udowodnienie żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2013 r. II CSK 179/13).

 

Nie jest więc możliwe zastosowanie art. 322 k.p.c. w sytuacji, gdy brak nie tylko dowodów wykazujących wysokość szkody, ale także jakichkolwiek okoliczności mogących mieć znaczenie dla określenia jej wysokości, w szczególności wskazania przez poszkodowanego, w czym upatruje swoją szkodę.

Art. 322 kpc nie zastępuje zatem prób wykazania, że powód poniósł szkodę będącą wynikiem nienależytego wykonania zobowiązania przez pozwanego, wynikającą np. z zatrudnienia innego podmiotu i obejmującą poniesione w związku z tym koszty. Nie spełnia obowiązku wykazania wysokości szkody ograniczenie się do żądania zasądzenia kwoty odpowiadającej wysokości spełnionego na rzecz kontrahenta świadczenia (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 grudnia 2017 r. sygn. akt  VI ACa 1140/16).

 

Sposoby naprawienia szkody

Zgodnie z art. 363 § 1 kc naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.

Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili (§ 2).

 

Moment powstania roszczenia o odszkodowanie za szkodę kontraktową

Roszczenie o odszkodowanie za szkodę spowodowaną naruszeniem zobowiązania powstaje nie wcześniej niż w momencie zrealizowania się wszystkich przesłanek, które – w myśl art. 471 k.c. – decydują o jego powstaniu. Są nimi:

  • naruszenie zobowiązania („bezprawność kontraktowa”),
  • wyrządzenie wierzycielowi szkody (art. 361 § 2 k.c.),
  • pozostawanie szkody w związku przyczynowym z naruszeniem zobowiązania (art. 361 § 1 k.c.).

Przepis ten stanowi podstawę uzyskania odszkodowania w miejsce świadczenia w zakresie, w jakim nie zostało ono spełnione lub zostało spełnione nienależycie. W takim wypadku obowiązek świadczenia – w części, w jakiej został naruszony przez dłużnika – ulega przekształceniu w obowiązek naprawienia szkody. W praktyce może on w pełni zastąpić świadczenie lub odgrywać rolę uzupełniającą.

 

O powstaniu szkody stanowiącej przesłankę roszczenia odszkodowawczego przewidzianego przez art. 471 k.c. można mówić wtedy, gdy dłużnik nie może już zachować się w sposób zgodny z treścią zobowiązania. W praktyce, stan ten zaistnieje następnego dnia po upływie terminu, w którym dłużnik mógł wykonać obowiązek ciążący na nim w ramach stosunku zobowiązaniowego. Z reguły będzie to więc dzień następujący po upływie terminu do spełnienia świadczenia. Sytuacja ta jest charakterystyczna przede wszystkim dla zobowiązań rezultatu oraz tych zobowiązań starannego działania, które w sensie technicznym i czasowym tworzą jedną całość. Jeżeli na dłużniku ciąży obowiązek rozciągnięty w czasie lub mający charakter wieloetapowy, to o powstaniu roszczenia odszkodowawczego można mówić od chwili, w której dłużnik nie mógł już zachować się w sposób zgodny z treścią „cząstkowego” obowiązku, którego naruszenie doprowadziło do powstania szkody (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r., sygn. akt III CZP 72/13).

 

Bezprawność przy odpowiedzialności kontraktowej

Bezprawność w odpowiedzialności ex contractu wiąże się z naruszeniem obowiązków względnych, istniejących wyłącznie w ramach treści określonego zobowiązania (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r. sygn. akt III CZP 72/13).

 

Nienależyte wykonanie umowy a wynagrodzenie kontrahenta

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 kwietnia 2008 r.  sygn. akt V CSK 515/07 wskazał, że jeżeli strona od umowy nie odstąpiła, nawet jeżeli miała świadomość, że umowa nie jest należycie wykonywana i że zobowiązanie umowne najprawdopodobniej nie zostanie zrealizowane przez kontrahenta, to skoro nie doszło do unicestwienia łączącej strony umowy, to kontrahentowi (pozwanemu) należało się wynagrodzenie określone w umowie, zaś szkodą powódki pozostającą w adekwatnym związku przyczynowym z nienależytym wykonaniem zobowiązania nie może być wypłacone zgodnie z postanowieniami umowy wynagrodzenie kontrahenta.

Sąd podkreślił przy tym, że skoro roszczenie powódki nie dotyczyło obniżenia należnego pozwanej wynagrodzenia, zatem pozwana nie miała obowiązku wykazywania „kryteriów obniżenia świadczenia i kosztów jakie zostały przez nią poniesione na poczet wykonania umowy”. Sąd wskazał, że nie można również uznać, że wypłacone pozwanej wynagrodzenie było świadczeniem nienależnym.

 

Odszkodowanie za nienależyte wykonanie umowy, dochodzone na podstawie art. 471 k.c., jest świadczeniem mającym powetować szkodę spowodowaną niewłaściwym działaniem bądź zaniechaniem dłużnika. Jest to roszczenie o innym charakterze niż roszczenie o wykonanie umowy. Ma na celu wyrównanie uszczerbku wywołanego nieprawidłowym zachowaniem kontrahenta, a nie wymuszenie na nim wykonania zobowiązania zgodnie z treścią umowy. Obowiązek naprawienia szkody obejmuje jej całość, w tym także uszczerbek wywołany nieotrzymaniem należnych świadczeń we właściwym czasie, w wypadku świadczeń pieniężnych obejmujący także odsetki należne za opóźnienie (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 grudnia 2017 r. sygn. akt VI ACa 1140/16).

 

Dopuszczalność zbiegu roszczeń kontraktowych i deliktowych

Wobec dopuszczalności zbiegu roszczeń ex contractu i ex delicto (art. 443 k.c.), dokonanie wyboru podstawy dochodzenia roszczeń zmierzających do skompensowania uszczerbku w majątku wierzyciela, doznanego wskutek zdarzenia, które może być kwalifikowane równocześnie jako niewykonanie zobowiązania i jako delikt, pozostawione zostało poszkodowanemu (tak: Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 listopada 2013 r. sygn. akt III CZP 72/13).

 

Rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia roszczenia o zapłatę odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania

Zgodnie z generalną regułą ustaloną w art. 120 § 1 zdanie pierwsze k.c. bieg przedawnienia rozpoczyna się w dniu, w którym roszczenie stało się wymagalne. Ustawodawca nie zdefiniował tego pojęcia. W literaturze i orzecznictwie zgodnie przyjmuje się jednak, że oznacza ono sytuację, w której dla uprawnionego (wierzyciela) otwiera się możliwość domagania się od zobowiązanego (dłużnika), by zaspokoił roszczenie, a zatem by zachował się zgodnie z treścią ciążącego na nim zobowiązania (tak: m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z 12 lutego 1991 r., III CRN 500/90, OSN 1992, nr 7-8, poz. 137, z 28 kwietnia 2004 r., V CK 461/03, Lex nr 174217).

Stan ten, co do zasady, otwiera też drogę do skutecznego dochodzenia roszczenia przed sądem; zupełnie wyjątkowo ustawodawca pozwala na sądowe dochodzenie roszczeń niewymagalnych.

 

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 listopada 2013 r. sygn. akt III CZP 72/13 rozstrzygając zagadnienie prawne, czy w świetle normy prawnej zawartej w art. 120 § 1 k.c. termin przedawnienia roszczenia o zapłatę odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania (art. 471 k.c.) rozpoczyna swój bieg od dnia wykonania zobowiązania czy też od dnia zaistnienia szkody albo od dnia dowiedzenia się wierzyciela o szkodzie, stwierdził, że w pojęciu odpowiedzialności odszkodowawczej jako skutku nienależytego wykonania zobowiązani mieszczą się dwa rodzaje sytuacji:

  • nienależyte spełnienie świadczenia oraz
  • nienależyte wykonanie ubocznych obowiązków stanowiących treść stosunku prawnego stron.

 

Nienależyte spełnienie świadczenia a nienależyte spełnienie ubocznych obowiązków dłużnika

Nienależyte spełnienie świadczenia oraz nienależyte spełnienie ubocznych obowiązków dłużnika zaliczają się do szerszej kategorii pojęciowej, jaką jest naruszenie zobowiązania. Pojęciem tym obejmuje się wszystkie wypadki, w których dłużnik zachowuje się w sposób niezgodny z treścią stosunku zobowiązaniowego, wyznaczaną zgodnie z art. 56 k.c.

 

Zasada realnego wykonania zobowiązania

W polskim prawie przyjęta została zasada realnego wykonania zobowiązania (m.in. art. 477 § 2 i art. 491 § 2 in fin k.c.) zakładająca, że wierzyciel powinien uzyskać od dłużnika dokładnie to świadczenie, do którego dłużnik był zobowiązany. Wynika z niej, że w wypadku naruszenia zobowiązania wierzyciel może wybrać jedno z dwóch alternatywnych roszczeń: o wykonanie zobowiązania zgodnie z treścią stosunku prawnego lub o naprawienie szkody wyrządzonej jego niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem. W pewnych wypadkach natura zobowiązania może jednak wykluczać powstanie roszczenia o jego wykonanie, pozostawiając wierzycielowi jedynie możliwość żądania naprawienia szkody wynikłej z jego niewykonania lub nienależytego wykonania (tak: Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 listopada 2013 r. sygn. akt III CZP 72/13).

 

Przedawnienie roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej niewykonaniem umowy

Zasady przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym zostały przez ustawodawcę określone w art. 442 1 k.c. Gdy chodzi o odpowiedzialność kontraktową, to dla wybranych stosunków prawnych z tego zakresu ustawodawca określił długość terminów przedawnienia roszczeń o wykonanie wynikających z nich zobowiązań, a czasami także moment, od którego należy liczyć termin ich przedawnienia się (np. art. 390 § 3, art. 541, art. 624 § 1 i 2, art. 646 k.c., art. 677, art. 719, art. 722, art. 778, art. 792, art. 803 § 2 k.c.), ale nie stworzył ogólnych przepisów, które by regulowały zasady przedawnienia roszczeń o wykonanie zobowiązania albo o naprawienie szkody wyrządzonej ich niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem.

Co do zasady, do tych roszczeń muszą być zatem stosowane przepisy ogólne o przedawnieniu (art. 117-125 k.c.). Roszczenia o naprawienie szkody w reżimie kontraktowym przedawniają się zatem zgodnie z ogólną regułą wynikającą z art. 117 i n. k.c.

 

Oznacza to przede wszystkim, że stosownie do art. 118 k.c. termin ich przedawnienia wynosi sześć lat, a ewentualnie – trzy lata, jeśli są one związane z prowadzeniem działalności gospodarczej (jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata.). Początek biegu terminu przedawnienia tych roszczeń wyznacza natomiast art. 120 k.c., zwłaszcza § 1 zdanie drugie tego przepisu (jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie) (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r. sygn. akt III CZP 72/13).

 

Bezterminowy charakter zobowiązania do świadczenia odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania umowy

Termin, w którym dłużnik powinien spełnić należne wierzycielowi świadczenie określony został w art. 455 k.c. Na tle brzmienia tego przepisu trzeba rozróżnić sytuacje, w których wymagalne stają się roszczenia z zobowiązań terminowych oraz z zobowiązań bezterminowych.

Za terminowe uznaje się te zobowiązania, dla których termin spełnienia świadczenia wynika z treści czynności prawnej lub z ich właściwości. Ich wymagalność następuje w terminie, w którym świadczenie powinno być spełnione. Jeżeli strony umowy nie ustaliły terminu wykonania zobowiązania albo termin ten nie wynika z jego właściwości, to zobowiązanie ma charakter bezterminowy. Taki charakter ma też zobowiązanie do świadczenia odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania umowy.

 

W art. 120 § 1 zdanie drugie k.c., mowa jest literalnie o początku biegu przedawnienia w dniu, „w którym roszczenie stałoby się wymagalne”, gdyby wierzyciel podjął czynność powodującą stan wymagalności „w najwcześniej możliwym terminie”. Ten najwcześniejszy termin, to moment, w którym zrealizują się wszystkie przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, a zatem ze stanu bezprawności kontraktowej wyniknie dla wierzyciela szkoda, pozostająca z nim w związku przyczynowym. Już wówczas wierzyciel przez wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia odszkodowawczego może spowodować wymagalność powstałego na jego rzecz roszczenia. Dłużnik powinien to świadczenie spełnić po upływie odpowiedniego czasu, ustalonego zgodnie z kryterium „niezwłoczności” z art. 455 k.c. Dokładny początek biegu tego terminu musi być oczywiście określany ad casum, zaś przyjęcie w tym zakresie jakiejkolwiek bardziej ogólnej formuły nie wydaje się możliwe (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r. sygn. akt III CZP 72/13).

 

Rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia roszczeń kontraktowych a pozyskanie przez wierzyciela wiedzy o zdarzeniu, z którego wynika jego roszczenie

Regulacja odpowiedzialności ex contractu nie zawiera odpowiednika art. 442 1 k.c., a zatem obliczanie terminu przedawnienia tych roszczeń w powiązaniu z pozyskaniem przez wierzyciela wiedzy o zdarzeniu, z którego wynika jego roszczenie (a tempore scientiae) wymagałoby stosowania tego przepisu w drodze analogii. Za analogicznym stosowaniem art. 442 1 k.c. w odniesieniu do odpowiedzialności odszkodowawczej ex contractu mogą przemawiać pewne względy funkcjonalne. Rozwiązanie to chroniłoby wierzyciela (poszkodowanego), zapewniając mu dogodne warunki do uzyskania naprawienia szkody, niezależnie od chwili, w której doszło do jej powstania i ujawnienia się faktycznych przesłanek jego roszczenia.

Więcej argumentów przemawia jednak przeciwko stosowaniu tego rozwiązania w reżimie odpowiedzialności kontraktowej. Przedawnienie a tempore scientiae jest w polskim systemie prawa rozwiązaniem nadzwyczajnym, stosowanym przez ustawodawcę w bardzo oszczędny sposób. Argument o podobnych właściwościach szkód w ramach obu reżimów odpowiedzialności nie uzasadnia rozszerzającej wykładni regulacji wyjątkowej, a taką przewiduje art. 442 1 k.c. Odmienna regulacja przedawnienia wskazywana jest w literaturze wśród typowych różnic pomiędzy odpowiedzialnością ex contractu i ex delicto, co dowodzi, że zamiarem ustawodawcy było odmienne potraktowanie pod tym względem roszczeń przynależnych do obu reżimów odpowiedzialności. W konsekwencji, ujednolicanie reguł przedawnienia w drodze wykładni byłoby sprzeczne z intencją leżącą u podstaw odrębności obu reżimów odpowiedzialności za szkodę.

 

Za brakiem możliwości stosowania terminów przedawnienia a tempore scientiae w odniesieniu do roszczeń o naprawienie szkody ex contractu przemawia także funkcjonalna odmienność tego źródła odpowiedzialności w porównaniu z odpowiedzialnością deliktową. W wypadku odpowiedzialności za naruszenie zobowiązania uprawniony może znacznie łatwiej ustalić zarówno sam fakt wyrządzenia mu szkody, jak i wskazać osoby za nią odpowiedzialne. W typowej sytuacji wystarczające będzie porównanie stanu, który miał stać się wynikiem zobowiązania, ze stanem, który istnieje w rzeczywistości po upływie terminu do spełnienia świadczenia. Także określenie rozmiarów szkody jest w tym wypadku łatwiejsze niż w reżimie odpowiedzialności deliktowej.

Skrócenie terminów przedawnienia roszczeń deliktowych oraz obliczanie ich a tempore scientiae odpowiadać ma specyfice tych roszczeń, których skuteczne dochodzenie w większości wypadków uzależnione jest od możliwości udowodnienia przesłanek odpowiedzialności.
Koncepcja obliczania terminu przedawnienia roszczenia o odszkodowanie ex contractu zgodnie ze stanem wiedzy wierzyciela pozostawałaby także sprzeczna z wartościami leżącymi u podstaw instytucji przedawnienia. Ustalenie rzeczywistego stanu świadomości poszkodowanego w praktyce jest często znacznie utrudnione, o ile wierzyciel nie ujawni tej świadomości na zewnątrz, a określenie początku biegu przedawnienia a tempore scientiae mogłoby stanowić pretekst dla oportunistycznych zachowań poszkodowanego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 r., IV CKN 1219/00, OSNC 2003, nr 11 poz. 152).

 

W podsumowaniu powyższych uwag co do powstania, wymagalności i początku biegu przedawnienia roszczeń o odszkodowanie ex contractu trzeba stwierdzić, że roszczenie o naprawienie szkody spowodowanej naruszeniem zobowiązania, jako zobowiązanie bezterminowe, staje się wymagalne zgodnie z regułą ustaloną w art. 455 k.c., a więc po wezwaniu dłużnika przez wierzyciela do spełnienia świadczenia odszkodowawczego. Dłużnik obowiązany jest zaspokoić takie zobowiązanie niezwłocznie po tym, jak wierzyciel przez tę swoją czynność postawi je w stan wymagalności. Dłużnik popada w opóźnienie ze spełnieniem świadczenia po upływie takiego czasu od dnia wezwania go o zachowanie się zgodnie z treścią zobowiązania, jaki racjonalnie należy mu pozostawić na spełnienie świadczenia. Wówczas zobowiązanie staje się wymagalne (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r. sygn. akt III CZP 72/13).

 

Wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia odszkodowawczego z tytułu nienależytego wykonania umowy

Roszczenia z zobowiązań bezterminowych stają się wymagalne po zaistnieniu zdarzenia, którego wystąpienie zależy od woli wierzyciela, a mianowicie od wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia. W takim wezwaniu wierzyciel może określać termin, w którym zobowiązanie powinno być wykonane. Staje się on wówczas terminem wymagalności roszczenia o wykonanie zobowiązania. Jeżeli natomiast wierzyciel tego terminu nie określi, to zgodnie z art. 455 in fine k.c. świadczenie musi być spełnione przez dłużnika niezwłocznie po wezwaniu. W tym przypadku termin wymagalności powinien być ustalany z osobna dla każdego świadczenia, gdyż zależy on zarówno od jego właściwości, jak i całokształtu relacji, w których pozostają strony. W praktyce najczęściej wynosi on od kilku do kilkunastu dni od wezwania (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r. sygn. akt III CZP 72/13).

 

Rozszerzenie powództwa w trakcie postępowania o odszkodowanie z tytułu nienależytego wykonania umowy

Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku z dnia 2 lipca 2015  r. sygn. akt III Ca 366/15  wskazał, że prawidłowe zastosowanie art. 123 § 1 pkt 1 k.c. prowadzi do przyjęcia, że wytoczenie powództwa o odszkodowanie skutkuje przerwaniem biegu przedawnienia co do całego ostatecznie ustalonego odszkodowania, niezależnie od tego, że początkowo powód dochodził niższej kwoty. Zatem podniesiony przez skarżącą zarzut przedawnienia dochodzonego roszczenia powyżej pierwotnej kwoty nie może się ostać.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 grudnia 2012 r., sygn. akt IV CSK 142/12, LEX nr 1341697 stwierdził, że należy rozróżniać bowiem sytuacje, gdy powód rozszerza powództwo zgłaszając nowe roszczenie od sytuacji, gdy w ramach tej samej podstawy faktycznej żądania następuje podwyższenie pierwotnie dochodzonego roszczenia, przykładowo na skutek zmiany danych stanowiących podstawę oszacowania roszczenia przez powoda. Takie stanowisko znajduje oparcie wprost w art. 363 § 2 kpc mówiącym, że „mimo niedopuszczalności odrębnego zaskarżenia nie stają się prawomocne postanowienia podlegające rozpoznaniu przez sąd drugiej instancji, gdy sąd ten rozpoznaje sprawę, w której je wydano”.

 

Tak samo należy traktować sytuacje, gdy poszkodowany zwiększa swe żądanie w toku procesu na skutek ustaleń sądu co do wysokości szkody. Pozew – choć zawierający roszczenie o zasądzenie niższej kwoty – przerwie bieg przedawnienia co do całej sumy ustalonego przez sąd odszkodowania (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt I CSK 684/09, LEX nr 951732, z aprobującą glosą Z. Banaszczyka, Palestra 2012, nr 7/–8, s. 154).

Analiza orzecznictwa Sądu Najwyższego wyraźnie wskazuje, iż w przypadku roszczeń odszkodowawczych (a także np. w sprawach o zachowek), niezależnie od tego, czy wynikają one z czynów niedozwolonych czy też ich źródłem jest odpowiedzialność kontraktowa, przyjmuje się, że przerwanie biegu przedawnienia dotyczy całej kwoty odszkodowania ustalonego w toku postępowania, o ile nie zmienia się podstawa faktyczna dochodzonego roszczenia. Oczywiste jest, iż stany faktyczne w związku z którymi zapadły istotne dla problemu orzeczenia, nie są identyczne z ustaleniami poczynionymi w danej bieżącej sprawie – jednak niezależnie od tego, jakie jest źródło dochodzonego odszkodowania, reguły ustalania wysokości odszkodowania są takie same – z wyjątkami wynikającymi z konkretnych przepisów.

 

W szczególności, w uzasadnieniach wyroków: z dnia 6 kwietnia 2011 roku sygn. akt I CSK 684/09 oraz z dnia 13 grudnia 2012 roku IV CSK 142/12, Sąd Najwyższy nie przedstawił poglądu, iż jedynie zmiana cen uzasadnia nieuwzględnienie biegu przedawnienia co do rozszerzonej części powództwa. Przeciwnie, wyraźnie wskazano w orzeczeniu z dnia 13 grudnia 2012 roku, że w przypadku rozszerzenia powództwa w toku procesu, rozszerzenie powództwa na nowe roszczenie trzeba odróżnić od zmiany wysokości dochodzonego odszkodowania dokonywanej w ramach roszczenia dochodzonego pierwotnie.

Jedną z okoliczności uzasadniających zmianę wysokości dochodzonego roszczenia jest zmiana wysokości cen w toku postępowania i powstająca w związku z tym potrzeba ustalenia odszkodowania według cen z daty wyrokowania (art. 363 § 2 k.c.), co w ramach tej samej podstawy faktycznej żądania powoduje, że pierwotne wniesienie pozwu skutkuje przerwą biegu przedawnienia, co do całości dochodzonej kwoty. Nie można jednak wyprowadzać w związku z tym tezy, iż w innych sprawach odszkodowawczych, musi nastąpić zmiana cen, aby można było nie uwzględnić terminu przedawnienia dla rozszerzonej części powództwa.

 

Dokonana w procesie odszkodowawczym zmiana powództwa w postaci podwyższenia dochodzonej kwoty odszkodowania jest jedynie zmianą roszczenia w znaczeniu procesowym. Z uwagi na treść art. 363 k.c. nie stanowi ona zmiany roszczenia w znaczeniu materialnoprawnym, którym jest od początku procesu żądanie naprawienia szkody. Zmiana wysokości dochodzonego odszkodowania – nawet istotna – nie oznacza dochodzenia nowego roszczenia.

Sąd Okręgowy w Łodzi w uzasadnieniu przywołanego wyroku z dnia 2 lipca 2015  r. sygn. akt III Ca 366/15 argumentował powyższą tezę w sposób następujący: „W rozpoznawanej sprawie powódka od początku dochodziła naprawienia całej szkody związanej z nienależytym wykonaniem zobowiązania. Już w skierowanej do pozwanej reklamacji z dnia 3 sierpnia 2012 roku powódka żądała zwrotu połowy zapłaty za podłogę lub „całkowitego nowego położenia w dwóch pokojach parkietu”. W wezwaniu do zapłaty z dnia 12 października 2012 roku mowa jest wprawdzie o kwocie 5000 złotych, ale jako odszkodowaniu za stanowiącego równowartość kosztów usunięcia skutków wadliwie wykonanej usługi. Fakt, iż powódka żądała wydania nakazu zapłaty co do kwoty 5000 złotych nie oznaczało w ocenie Sądu ograniczenia roszczenia odszkodowawczego tylko do tej kwoty. W pozwie wprawdzie nie zastrzegła możliwości rozszerzenia powództwa, ale żaden przepis nie nakłada takiego obowiązku na stronę powodową.

 

Już w pozwie zawarty był natomiast wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, co prowadziło do wniosku, iż ostatecznie wysokość szkody, a tym samym odszkodowania niezbędnego do jej wyrównania, może zostać ostatecznie oszacowana przez biegłego.

Nie można przy tym podzielić wyrażonego w apelacji poglądu, iż powódka miała obowiązek zlecenia prywatnej opinii przed wytoczeniem powództwa w celu właściwego określenia kwotowej wysokości dochodzonego odszkodowania. Opinia prywatna nie ma mocy dowodowej w postępowaniu cywilnym i sporządzenie takiej opinii przed wytoczeniem powództwa nie jest w żadnym razie obowiązkiem powoda. W rozpoznawanej sprawie niewątpliwie dopiero opinia biegłego, powołanego na wniosek strony powodowej pozwoliła z jednej strony na ocenę jakości wykonanego dzieła, z drugiej na ustalenie zakresu prac niezbędnych do usunięcia szkody oraz ich rzeczywistego kosztu. Rozszerzenie powództwa ponad kwotę pierwotnie dochodzoną nie wynikało ze zgłoszenia nowego roszczenia, lecz z dokonanych w toku postępowania ustaleń co do rzeczywistej wysokości szkody. W takiej sytuacji nie ma podstaw do przyjęcia, iż roszczenie powódki przedawniło się ponad kwotę 5000 złotych”.

 

Zmiana w toku procesu podstawy odpowiedzialności z rękojmi na odpowiedzialność odszkodowawczą

Zmiana w toku procesu podstawy odpowiedzialności na odpowiedzialność odszkodowawczą sprzedawcy stanowi w takiej sytuacji przedmiotową zmianę powództwa, bowiem inne są podstawy faktyczne i prawne odpowiedzialności z tytułu rękojmi oraz odpowiedzialności odszkodowawczej, inny zakres możliwej obrony pozwanego i inne okoliczności faktyczne, których udowodnienie obciąża każdą ze stron, a tym samym inne granice badania sprawy przez sąd.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie przyjmuje się, że choć wskazanie przez powoda podstawy materialnoprawnej roszczenia nie jest wymagane, to nie pozostaje bez znaczenia dla przebiegu i wyniku sprawy, bowiem pośrednio określa także okoliczności faktyczne uzasadniające żądanie pozwu. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 lutego 1999 r. I CKN 252/98 (OSNC 1999/9/152), podstawa materialnoprawna roszczenia zakreśla krąg okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie pozwu i wyznacza tym samym granice badania sądu, a jej zmiana stanowi przedmiotowe przekształcenie powództwa.

 

W konsekwencji jednolicie przyjmuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego, że przedmiotową zmianą powództwa są wszystkie czynności, które prowadzą do zmiany ilościowej lub jakościowej żądania, jak również takie, które w istotny sposób zmieniają podstawę faktyczną niezbędnych ustaleń doprowadzając do konieczności ustosunkowania się do nowego prawnego uzasadnienia żądania, a także wskazanie na inną materialnoprawną podstawę dochodzonego roszczenia, nawet przy zachowaniu tożsamego brzmienia żądania procesowego (porównaj między innymi orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2009 r. V CSK 282/08, nie publ., z dnia 19 listopada 1998 r. I CKN 32/98, OSNC 1999/5/96, z dnia 19 grudnia 2007 r. V CSK 301/07, nie publ., z dnia 28 lutego 1958 r. 3 CR 464/57, OSPiKA 1960/11/290, z dnia 13 września 1960 r. 2 CR 212/60, OSN 1962/1/16, z dnia 2 czerwca 1966 r. II PZ 25/66, OSPiKA 1967/6/138, z dnia 12 listopada 1969 r. II CZ 117/69. OSNCP 1970/9/154, z dnia 24 kwietnia 1972 r. III PZP 17/70, OSNCP 1973/5/72, z dnia 24 maja 1979 r. II CZ 52/79, OSNCP 1979/12/246, z dnia 12 listopada 1982 r. III CRN 271/82, OSNCP 1983/8/118, z dnia 12 lipca 1988 r. III CZP 50/88, OSNCP 1989/10/158, z dnia 7 kwietnia 1992 r. III CZP 29/92, OSNCP 1992/11/192 i z dnia 11 grudnia 1998 r. II CKN 96/98, OSNC 1999/5/98, oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2009 r., Sygn. akt V CSK 180/09).

 

Za utrwalony należy uznać pogląd prezentowany w orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, że to na sądzie orzekającym spoczywa obowiązek dokonania z urzędu subsumcji pod właściwą normę prawa materialnego roszczenia powoda. Strona nie musi wskazywać podstawy żądania, a gdy tego dokona, sąd nie jest nią związany.

Samo wskazanie podstawy dochodzonego roszczenia procesowego bez zmiany żądania lub okoliczności faktycznych nie stanowi przedmiotowej zmiany powództwa (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 maja 2009 r., sygn. akt V. CSK. 439/08, op. Lex nr 518121). W świetle zasady wynikającej z ogólnej paremii „da mihi factum dabo tibi ius” przyjęcie przez sąd innej podstawy rozstrzygnięcia niż wskazana przez strony nie stanowi wyjścia poza granice żądania wynikające z art. 321 § 1 k.p.c. (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 września 2009 r., sygn. akt II CSK. 189/09, op. Lex nr 564981).

 

Nienależyte wykonanie umowy sprzedaży a rękojmia

Sprzedaż rzeczy z wadami może być zakwalifikowana jako roszczenie o naprawienie szkody wywołanej nienależytym wykonaniem umowy. Jak się bowiem przyjmuje odpowiedzialność odszkodowawcza kontrahenta za dostarczenie wadliwej rzeczy podlega regułom przewidzianym w art. 471 k.c. i może być dochodzona niezależnie od spełnienia przesłanek z rękojmi (tak: uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 13 maja 1987 r., III CZP 82/86. OSNCP 1987/12/189 i uchwała pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej Sądu Najwyższego z 30 grudnia 1988 r., III CZP 48/88, OSNCP 1989/3/36).  

 

Stan, w którym strona umowy sprzedaży otrzymuje od sprzedającego zamiast rzeczy uzgodnionej w umowie rzecz wadliwą pozwala uprawnionemu wysunąć żądanie restytucji naturalnej w postaci usunięcia wad rzeczy na podstawie ogólnych zasad kontraktowej odpowiedzialności odszkodowawczej (tak: wyrok składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 12 lutego 1991 r.. Ul CRN 500/90, OSNC 1992/7-8/137, oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 lipca 2018 r., sygn. akt VI ACa 23/17).

 

Odszkodowanie a roszczenie o obniżenie ceny przy rękojmi

Roszczenie o obniżenie ceny jest bowiem roszczeniem przewidzianym jedynie w art. 560 k.c., dotyczącym odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady. Nie jest to roszczenie odszkodowawcze, gdyż szkodą w rozumieniu art. 471 k.c. w zw. z art. 361 § 2 k.c. jest różnica między stanem majątku poszkodowanego istniejącym przed zdarzeniem wywołującym szkodę i po nim, a więc między innymi obniżenie wartości rzeczy wadliwej, a nie jej ceny w sposób określony w art. 560 § 3 k.c.


Należy zatem uznać, że jeżeli powód żąda w pozwie zasądzenia określonej kwoty z tytułu obniżenia ceny kupionej rzeczy wadliwej i jako okoliczności faktyczne podaje fakt nabycia rzeczy od pozwanego, wystąpienie jej wad, które nie zostały usunięte oraz wskazuje, że żąda obniżenia ceny w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości z uwzględnieniem istniejących wad, to znaczy, że spośród przysługujących mu roszczeń dokonał wyboru roszczenia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy i w taki sposób ukształtował przedmiotowo proces (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2009 r., Sygn. akt V CSK 180/09).

 

Odszkodowanie w przypadku niewykonania przez pracodawcę obowiązku ponownego zatrudnienia pracownika

W sytuacji niewykonania przez pracodawcę obowiązku ponownego zatrudnienia pracownika, pracownik może domagać się zamiast nawiązania stosunku pracy zapłaty odszkodowania na ogólnych zasadach odpowiedzialności kontraktowej, czyli na podstawie art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p. (tak: wyrok Sądu najwyższego z dnia 12 lipca 2011 r., II PK 19/11, OSNP 2012 nr 19-20, poz. 231).

Jest to możliwe w przypadku niezatrudnienia pracownika w wyniku przeprowadzonego postępowania rekrutacyjnego z powodu niespełniania dodatkowych wymogów, jak np. wykształcenia. Już bowiem na gruncie przepisów poprzedniej ustawy o zwolnieniach grupowych Sąd Najwyższy jednoznacznie przyjmował, że pracodawca nie może odmówić ponownego nawiązania stosunku pracy z uwagi na dokonanie negatywnej oceny jego kwalifikacji i przydatności do pracy, ani też ze względu na zatrudnienie na tym stanowisku innego pracownika (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 1994 r., I PZP 2/94, OSNP 1994, nr 1, poz. 5). Pogląd ten jest w pełni aktualny także w obecnym stanie prawnym, jak i zgodny z zaleceniem nr 166 do Konwencji 158 MOP.


Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 grudnia 2016 r. Sygn. akt II PK 254/15 wskazał, że rozmiar szkody w takim przypadku ustala się z uwzględnieniem zasady normalnego związku przyczynowego, o którym stanowi art. 361 § 1 k.c. (w związku z art. 300 k.p.). Zdaniem Sądu Najwyższego przyjęcie, że wysokość odszkodowania należnego pracownikowi powinna zostać ograniczona do wysokości miesięcznego wynagrodzenia pomnożonego przez ilość miesięcy pozostałych do uzyskania przez pracodawcę uprawnienia do poprawnego wypowiedzenia pracownikowi umowę o pracę – jest niedopuszczalne. Opiera się ono bowiem jedynie na twierdzeniu strony przeciwnej i jest w rzeczywistości niesprawdzalne.

Ograniczenie wysokości odszkodowania poprzez odniesienie się do okresu zatrudnienia byłoby możliwe jedynie w przypadku możliwości jego dokładnego i pewnego określenia (np. w razie likwidacji zakładu pracy). Nie oznacza to oczywiście, że w każdym przypadku naruszenia art. 9 ustawy odszkodowanie będzie przysługiwało za cały okres pozostawania bez pracy (tak: uzasadnienie cytowanego wyroku II PK 19/11). Można też jedynie zauważyć, że ponowne zatrudnienie pracownika w tej samej grupie zawodowej, a następnie dokonanie następnego dnia wypowiedzenia mogłoby naruszać art. 8 k.p.

 

 

Na temat termin przedawnienia roszczeń o zapłatę odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania umowy o dzieło – czytaj tutaj

Na temat odpowiedzialności za sprzedaż rzeczy wadliwej (rękojmia) – czytaj tutaj

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud